niedziela, 27 lipca 2014

15

***

Zeszłam na dół trzymają telefon. Chłopaki oglądali jakiś durnowaty film.
Stanęłam przed telewizorem. Lou jęknął.
-Dostałam dziwnego SMS'a - pokazałam telefon.
Harry wyrwał mi komórkę z ręki.
-Dziwne - mruknął czytając wiadomość. 
Oddał mi telefon. Schowałam go do kieszeni spodni.
Usiadłam na kanapie. 
-Skąd Isa miałaby telefon ? - spytałam.
-Pewnie znalazła. Może któryś z tych z debili Horana dał jej - stwierdził Lou.
-Albo on chciał żebyśmy wiedzieli gdzie ona jest ?-spytałam.
-Wiesz, Lou, nie obraź się. Ale Victoria może mieć rację - odparł Harry.
Tommo zrobił smutną minkę. Położyłam rękę na jego ramieniu.
-Ale po co mieliby to robić ?-spytałam po chwili.

***
*oczami Isabelli*

Siedziałam z opuszczoną głową. To już chyba trzeci dzień jak tutaj jestem. Nie wiem, dlaczego Niall mnie
przetrzymuję. Nic mu nie zrobiłam, wręcz przeciwnie.
Nagle do pokoju wszedł blondyn. Przykucnął przy mnie. Spojrzał mi prosto w oczy.
-Wiesz,że mogę Cię wypuścić. Ale jest coś czego nie mogę zapomnieć - oznajmił.
-Co takiego ?-chciałam wiedzieć. Uśmiechnął się szeroko.
-W swoim czasie. Jak myślisz, za ile Victoria tu przyjedzie ?-spytał.
-Wolałabym wiedzieć o co Ci chodzi - stwierdziłam.
-Wiesz, nie chce Cię zabić. Nie potrafiłbym zabić tak ładnej dziewczyny. Ale będę musiał - oznajmił.
Nie odpowiedziałam. Odkręciłam głowę. Chłopak wstał. Podszedł do drzwi.
Otworzył je i wyszedł. Poczułam jak po policzku leci mi łza. Przerzuciłam włosy żeby nie było widać.
Czułam się bezsilna. Teraz wiem co czuli nasze ofiary. Bezsilność i bezradność.
Mam nadzieję,że Victoria odnajdzie mnie i uratuję.

*Oczami Nialla*

Nie chce jej zabić. Chce ją tylko postraszyć. W jej oczach, nawet jak widzę,że jest "silna" widzę
smutek. Nie planowałem,że ją zabiję. Planowałem tylko żeby cierpiała. Nic więcej.
Chce żeby Victoria i jej reszta przyszli tu. Chce z nim pogadać i wynegocjować szczegóły.
Usiadłem na przeciwko Malika i Payne'a. Jeden grał w jakąś durną grę, a drugi patrzył w sufit.
-Liam, Twoja kolej - oznajmiłem.
Koleś wstał i ruszył w stronę drzwi pokoju, w którym była dziewczyna.
-Załatwiłem Matt'a - oświadczył.-Wiem,że go wywaliłeś. Ale chciałem żeby tu przyszedł.
Przekręciłem oczami. Przecież ten dureń odszedł od nas. I chcę się za to zemścić.
Ale Malik tego nie rozumiał.
-Dobra, idź. Zapal sobie. Muszę pomyśleć - oświadczyłem.
Szatyn wstał i wyszedł. Rozłożyłem się wygodnie, na wcześniej wniesionej tu kanapie.
Nagle poczułem ukłucie w sercu. Lecz zignorowałem to. Trzymam ją, bo chce wyrównać rachunki
z Victorią. Usłyszałem krzyk. Pobiegłem w stronę drzwi, w której była Isabella.
-Po jaką cholerę krzyknęłaś ?!-warknąłem.
Liam stał w kącie. Isabella siedziała tak jak wcześniej.
-Payne, wynocha !-krzyknąłem.
Chłopak wybiegł. Podszedłem do niej. Odgarnąłem jej włosy.
-Spójrz na mnie - poprosiłem, lecz nie podniosła głowy.-Spójrz na mnie !-warknąłem, złapałem za jej podbródek i podniosłem go.-Po co krzyknęłaś ?
Nie odpowiedziała. Patrzyła na mnie jakby chciała wywołać tym moją skruchę.
-Wiesz,że powinienem Cię zabić. Ale nie zrobię tego - oznajmiłem.
-Matt przyszedł !-krzyknął z drugiego pokoju Zayn.
-Zaraz !-krzyknąłem. Spojrzałem jeszcze raz na Isę. Odwróciłem się, wyszedłem z pokoju.

***
*oczami Victorii*

Gdy rozmawiałam z chłopakami, nie spodziewanie zjawił się Matt. Nie wiem jakim cudem znalazł nasz dom.
Oczywiście, nikt nie był z tego zadowolony.
-Horan ma Waszą przyjaciółkę - powiedział gdy byliśmy we trójkę.
-Skąd możesz wiedzieć ?-spytał Louis. Nie wiem, czy Matt mówi prawdę.
-Widziałem ją przez otwarte drzwi do pokoju, w którym ją trzymają - oznajmił.
-Wiesz, nie wierzę Ci - powiedział szczerze Lou.
-Mówię prawdę. Jeżeli nie wierzycie pokaże Wam zdjęcie - wyjął telefon i pokazał nam zdjęcie Isy.
Gdy dotarł telefon Matt'a do mnie myślałam,że zabiję Horan'a. 
Oddałam chłopakowi telefon.
-Nie długo wraca Ryan - oznajmił Hazz.
-Muszę już iść - oświadczył Matt wstając z miejsca.
-Dzięki za informacje - krzyknęłam gdy był przy drzwiach.
Wstałam z kanapy. Loczek nawet na mnie nie spojrzał. Postanowiłam pójść do swojego pokoju. Jednak na schodach zatrzymał mnie Lou.
-Idź do niego i pogadajcie na spokojnie - zaproponował.
Posłuchałam Louisa i wróciłam do salonu.

***

Siedziałam w 'Fine'. Jak zwykle musiałam się pokłócić z Harry'm.
Teraz myślałam jak zorganizować grupę, która mi pomoże odnaleźć
Isę. Może Ryan, Sophie i Ben pomogą mi. Jest jeszcze Lou.
Nie wiem jak z Harry'm. Całkiem zapomniałam się go spytać.
-Victoria !-usłyszałam swoje imię za sobą. Odwróciłam się.
Zobaczyłam tą smarkulę Lucy. Dziewczyna podeszła do mnie.
Sądzę,że była nachlana. Dlaczego ? Po tym co zrobiła nie podeszłaby do mnie.
Wstałam z miejsca, wkurwiona. Złapałam dziewczynę za włosy i wywlokłam przed budynek.
Rzuciłam dziewczynę na bruk. Rozwaliła sobie wargę. Jednak mało mnie to obchodzi.
-Teraz zapłacisz suko,że mnie nakapowałaś - zaczęłam ją kopać
w brzuch.

___________________

Witajcie ! Niestety jutro nie będzie rozdzialiku. Ponieważ nie wiem czy będę na kompie.
Cieszę się,że podoba się moja wersja wydarzeń. Jeszcze się zastanawiam co dalej będzie.

Czytasz - Komentujesz - Motywujesz
5 kom - next 

3 komentarze:

  1. Szyyyybko next! Nie mogę się doczekać, co będzie dalej!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże! Nadal trzymasz w napięciu! Kocham takie opowiadania! Gangi to jest coś! Kocham to opowiadanie~! Naprawdę masz talent i fajnie to napisałaś. (piszesz)
    Ps :a tak z innej beczki to co to za piosenki- Track 4 , Track 5, Track 7? Byłabym wdzięczna za odpowiedź...
    I czekam na ciąg dalszy.!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Track 4 - James Arthur - Recovery
      Track 5 - Avril Lavingne - My happy ending
      Track 7 - Katy Perry - E.T.
      xx :)

      Usuń