poniedziałek, 18 sierpnia 2014

22

No i znalazłam się w domu Ryana. Wyszłam za nim Harry powiedział mi o swoim zamiarze.
Chłopak naprawiał zlew w kuchni. Siedziałam na kanapie i przeskakiwałam po kanałach. 
Do salonu wszedł Ryan z zabłoconymi rękoma w ścierce.
-Wiesz, spotykam się dzisiaj z chłopakami, jeżeli nie masz nic przeciwko - powiedział.
-Spoko, pójdę do 'Fine'. Uchlam się, zabiję kogoś. A potem pójdę spać - oznajmiłam.
-Nie musisz nigdzie iść. To jest u jednego z nich.
Wpadłam na pomysł. 
-Mogę zaprosić Lizzy i Luke'a ? Nowi koledzy - powiedziałam.
-Spoko, tylko nie schlajcie się jak ostatnio.
-Widziałeś nas ?
-Nie, Harry opowiadał - powiedział krótko. 
Nic nie odpowiedziałam. Nie chce nawet wiedzieć, co dzieje się w domu. 

*w tym samym czasie*

Carla leżała na kanapie i oglądała film. Do salonu wszedł zdenerwowany Harry.
-Misiu, co Ci jest ?-spytała blondynka.
Usiadł, oparł się o kolana i zaczął myśleć. 
Carla zaczęła go głaskać po głowie.
-Możesz dać mi spokój ?-warknął. 
-Spokojnie - odsunęła się od niego. 
Chłopak wstał. Przeszedł do kuchni. Za nim poszła dziewczyna. Brunet stanął przy oknie. Zaczął o czymś myśleć.
-Muszę jechać - nagle oznajmił.
-Gdzie ?-spytała osłupiała blondynka. Chłopak odwrócił się w jej stronę.
-Muszę - powiedział po cichu i odszedł.
Wyszedł na posesję, a dziewczyna jak rzep za nim.
Harry wsiadł do auta i odjechał.

*oczami Victorii*

Siedziałam i gapiłam się w ten durny telewizor. Nie rozumiem tych telenowel. Są denne. Jedna się zakochuje, tem jej nie chce, bo kocha inną. Później mu się odmienia. Ale ona ma innego. I tak w koło Macieju.
Pojebane to. I tak nie będzie z nią, bo to jest tylko durny film.
A może prawda ? Tak pomyśleć, kocham Harry'ego. Ale on kocha tą zajebaną szmatę, które imię mi nie przejdzie przez gardło.
Nagle rozbrzmiał się dzwonek do drzwi. Ryan dawno wyszedł.
Może czegoś zapomniał, pomyślałam. Poszłam otworzyć. Nie było przy drzwiach wizjera. Więc nie wiem kto to mógł być.
Pociągnęłam za klamkę. Zobaczyłam Harry'ego.
-Ale... co ty tutaj robisz ?-spytałam zaczynając się jąkać.
Chłopak wszedł do środka, jak do siebie.
-Jest Ryan ?-spytał rozgladając się po salonie. -Oglądasz 'Miłosne rozsterki' ?
-Poprzedni film się skończył i nie mam co oglądać, więc oglądam to badziewie.
-Nie widziałaś końcówki. Jest zajebista - podniosłam jedną brew do góry.
Spuścił głowę.
-Po co przyjechałeś ?-spytałam przerywając nie zręczną ciszę.
-Po Ciebie. Chce żebyś wróciła do domu - powiedział
-Nie. Dopóki ona tam jest, ja nie wrócę - oświadczyłam. Założyłam ręce na klatce piersiowej. Znowu ta cisza. Loczek przysunął się do mnie.
-Co ty robisz ?!-wrzasnęłam. W tym oto momencie znalazłam się na ramieniu Harry'ego.
-Nie chcesz prośbą, to ściągnę Cię do domu siłą. Czy Ci się to podoba czy nie.
-Puszczaj !-zaczęłam walić go po plecach. Harry wszedł do windy ze mną na ramieniu. Kilka osób było w niej. Patrzyli się na nas jak na nie wiadomo kogo.
-Spokojnie synku, on ją tak kocha,że chce aby poszła z nim - szepnęła matka do małego synka, który jechał z nami. O tym nie pomyślałam.
W końcu winda stanęła. Hazz wyszedł z niej. Portier patrzył oczywiście na nas.
Wyszliśmy na zewnątrz.
-Hazz, możesz mnie puścić ? Obiecuję, nie ucieknę - powiedziałam spokojnie.
Chłopak postawił mnie na ziemi. Stał przede mną metr dalej.
-Czy ta kobieta w windzie miała rację ?-spytałam.
-O czym ty mówisz ?-spytał podnosząc brew.
-O niczym - powiedziałam zrezygnowana.
Popatrzyłam na idącą parę, na chodniku, tuż obok nas.
Uśmiechali się do siebie. Trzymali się za ręce. Też kurwa tak chce.
Popatrzyłam na Harry'ego. Stał wryty. Podeszłam po małym kroczku do niego.
Staliśmy zaledwie kilka centymetrów od siebie.
-Vic, co ty robisz ?-spytał zdezorientowany.
-Jedno, krótkie pytanie. Kochasz Carlę ?-spytałam, podchodząc bliżej.
Chłopak musiał przez chwilę przetrawić moje słowa.
Otworzył usta.

_________________________

Czytasz - Komentarz
5 kom - next
Witajcie rodacy ! Dobra, jak tam u Was ? Jak mijają wakacje ? U mnie okropność. Mniejsza o to. Rozdział do bani. Liczę na jakiś komentarz 

8 komentarzy:

  1. Chyba Cię zabiję za kończenie w takim momencie... No weeeeź! Serio? Poważnie?
    Czekam na next!! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Na serio !? W najważniejszym momencie kończysz rozdział.
    Już nie mogę się doczekać następnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, już nie mogę się doczekać następnego rozdziału ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaaaa... W takim momencie , na serio ? Już nie mogę doczekać się nexta :D
    ~ Wiola

    OdpowiedzUsuń
  5. Za ile nowy rozdzial ?! Czekam z niecierpliwościa a ten rozdzial jak zwykle zajebisty <33

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie wiem. Następny rozdział miała napisać Viola. A dziękuję =)

      Usuń
  6. Za ile nowy rozdzial ? Czekam juz 10 dni rozdzial jest yshshsusjjsisnsjisjsjshalkajs Kocham twoje opowiadanie masz talent <33

    OdpowiedzUsuń